Tak sobie spacerowałam po lesie szukając jakieś padliny nie miałam sił
polować.Nagle zaatakował mnie jakiś nie znajomy wilk rzuciła się na
gardło walczyliśmy do upadłego udało mi się uwolnić
-Ty s**o-zawrzeszczał
Ogarneło mnie nie nawiść zatakowałam ponownie tylko że ja pierwsz dotarłam do gardła dusił się i umarł zostawiłam jego martwe ciał i to juz chyba cud znalazłam padlina zaczełam jeśc ale kiedy jadłam gardło mnie bolało wruciłam do watahy obolałą i pokrwawiona
-Ty s**o-zawrzeszczał
Ogarneło mnie nie nawiść zatakowałam ponownie tylko że ja pierwsz dotarłam do gardła dusił się i umarł zostawiłam jego martwe ciał i to juz chyba cud znalazłam padlina zaczełam jeśc ale kiedy jadłam gardło mnie bolało wruciłam do watahy obolałą i pokrwawiona
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz