czwartek, 9 sierpnia 2012

od Akela Taki



Myślałam sobie o mojej rodzinie. Jak to się stało że jako jedyna w rodzinie mogłam chować i pokazywać skrzydła, w ogóle jak to się stało że jako jedyna miałam skrzydła. Z moich rozmyślań wyrwał mnie jakichś wilk, który się na mnie rzucił.
-Jak śmiesz?! – krzyknęłam, po czym odkryłam skrzydła.
Zaczęłam go nimi okładać. Feeniks go dziobał. Nie chciałam go za bardzo zranić więc nie gryzłam ani nie drapałam.
-Koniec! Auć! Przestań! – krzyczał wilk.
Schowałam skrzydła i ustawiłam się w pozycji bojowej.
-Kim jesteś?
-Jestem Axel. Alfa watahy Dark Nightmare.
-Yhym. Dobra, to już sobie idę.
-Nie czekaj! Jak chcesz to dołącz.
-Dobraa.
Zaprowadził mnie na jakąś górę. Siedziały tam 3 wadery. Przedstawił mnie po czym usiadłam sobie w od osobnieniu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz