wtorek, 14 sierpnia 2012

Od Enej- Axel odszedł

Patrzyłam w niebo bo raczej nic innego mi nie zostało.
-Odchodzę
- CO?!
- To co słyszałaś calineczko
Odwróciłam się ze wściekłością i powlaiłam go na ziemię.
- TYLKO NIE CALINECZKA!!! Ale jak to... odchodzisz?
- Tak to
I poszedł. Nie wiem czemu- ale coś musiało się stać...

czwartek, 9 sierpnia 2012

Od Shadow- Gryf


Kiedy tak sobie latałam zauważyłam że ktoś za mną leci udawałam że nie widzę go byłam bardzo nie cierpliwa obróciłam się zobaczyłam pięknego gryfa innego niż te które widziałam
był taki silny.wylądowałam a on zrobił to samo obróciłam się i staneliśmy twarzą w twarz dziwiłam się dlaczego za mną leciał i wreszcie pojęłam on będzie moim towarzyszem będzie bardzo mi oddany więdziałm że nic mi nie zrobi rozumieliśmy się bez użycia słów tak poznałam moją towarzyszkę Miraje.

od Enej - Sebastian

Ostatnio do watahy dołączył Sebastian- alfa watahy której wszyscy się bali. No cóż? Co przyjęła go. Zakochał się we mnie. Ciągle walczy z Axelem. No cóż... Ja może też go troche lubie, a nawet bardziej... Nie wiem co robić. Ale zawsze się coś znajdzie...

od Aliis- powrót Feniksa wroga cz.1

Poszłam na polowanie,gdy już prawie udało mi się złapać dostojną (i pewnie smaczną) sarnę,zaatakował mnie ten sam feniks który nazwał mnie INNĄ! Jak go zobaczyłam prawie szlak mnie trafił.
A: JAK CIE DORWĘ ROZSZARPIĘ CIĘ NA STRZĘPY I NIC PO TOBIE NIE ZOSTANIE! TO JUŻ OSTATNIE NASZE SPOTKANIE!-wkurzyłam się
F: Skoro chcesz żeby było ostatnie to będzie...tylko zobaczymy kto kogo rozszarpie.-uśmiechnął się wrogo i zaczął zadawać mi liczne rany
Ja też próbowałam go zaatakować ,ale zraniłam tylko trochę jego dziób i ogon.Ten nie przestawał mnie atakować,a nie miałam już siły walczyć.Na dodatek miałam przez niego złamaną nogę i krwawiłam musiałam się wycofać.Ostatkami sił pobiegłam do jaskini i próbowałam zatamować krwotok.Ale nigdy nie krwawiłam aż tak mocno ,a jestem tylko wojowniczką a nie medyczką!Próbowałam wszystkiego...myślałam że umieram,lecz nadal próbowałam zatamować krwawienie...

od Axela

Enej jest na mnie okropnie wkurzona. Powiedziała że za dużo spędzam czasu w samotności, a nie zajmuje się nią.. Tak to prawda.. Byłem na siebie wściekły że tak ją zaniedbałem, a chciałem dla niej jak najlepiej. Szedłem z opuszczoną głową gdy nagle grunt zawalił się. Nie sądziłem że szedłem na takim nie trwałym grzymsie... Wpadłem do wody. Była okropnie głęboka. Otworzyłem oczy i...
Zobaczyłem te cuda...



































Byłem zachwycony. Popłynąłem głębiej i wyciągnąłem te cudeńka. Wypłynąłem na brzeg. Osuszyłem się i pobiegłem do Enej.
-Enej! Enej!- krzyczałem
- Czego sie drzesz?! - oburzyła się- Dziwie się że w ogóle tu wróciłeś!
- Ale mam coś dla ciebie..
- Co?
Podałem jej kamienie. Zdziwiła się i popatrzyła na mnie.
-Są cudowne!
- Dla niuch zanurkowałem do wody...
- Wilk ognia do wody? Dla mnie?!
Uśmiechnęła się i przytuliliśmy się ...

od Akela Taki



Myślałam sobie o mojej rodzinie. Jak to się stało że jako jedyna w rodzinie mogłam chować i pokazywać skrzydła, w ogóle jak to się stało że jako jedyna miałam skrzydła. Z moich rozmyślań wyrwał mnie jakichś wilk, który się na mnie rzucił.
-Jak śmiesz?! – krzyknęłam, po czym odkryłam skrzydła.
Zaczęłam go nimi okładać. Feeniks go dziobał. Nie chciałam go za bardzo zranić więc nie gryzłam ani nie drapałam.
-Koniec! Auć! Przestań! – krzyczał wilk.
Schowałam skrzydła i ustawiłam się w pozycji bojowej.
-Kim jesteś?
-Jestem Axel. Alfa watahy Dark Nightmare.
-Yhym. Dobra, to już sobie idę.
-Nie czekaj! Jak chcesz to dołącz.
-Dobraa.
Zaprowadził mnie na jakąś górę. Siedziały tam 3 wadery. Przedstawił mnie po czym usiadłam sobie w od osobnieniu.

środa, 8 sierpnia 2012

od Aliis

Przechadzałam się po terenach watahy,aż tu nagle przed nosem przeleciał mi feniks.Dziobał mnie i krążył nade mną .Mocno go zadrapałam .
F: Nie da się pokonać tego co lata nie umiejąc latać-zaśmiał się
A: Czego ode mnie chcesz??!!!!-krzyknęłam wkurzona
F: Chciałem ci przypomnieć żebyś uważała na swoją furię.-zaśmiał się- No bo wiesz jesteś inna,aliis,przeklęta.-uśmiechnął się i spojrzał na moje znamię.
A: NIEPRAWDA !!!!!!!!!!JESTEM NORMALNYM WILKIEM , NORMALNYM! -wpadłam w furię
F: Bez furii byłabyś normalna...ale nie jesteś.-odleciał z wrednym uśmiechem

Pod wpływem furii rozszarpałam z 5 zająców . Chciałam na coś zapolować,lecz byłam wyczerpana.Głodna poszłam do swojej jaskini i odpoczęłam .Potem poszłam do lasu ,aby oddać się samotności.

od Enej- nie pieklij się tak!

Siedziałam z Einhorn na skale. To znaczy- ona leżała. Axel poszedł na polowanie.
- Wiesz Einhorn? Chyba ta Shadow i ja bedziemy dobrymi przyjaciółkami. -powiedziała do klaczy
Einhorn zarżała tylko podnosząc głowę. Nagle przyszła Shadow.
-Ale jestem sciekła! POSŁUCHAJ! Napadł mnie jakiś gnojek wyzwal od s**i i jeszcze się cieszy! Zabiłam go!
-Ale nie piklij sie tak!- powiedziałam
Uspokoiła się. Rozmwiałyśmy tak dość długo, bynajmniej do puki nie przyszedł Axel:)

od Shadow- napaść

Tak sobie spacerowałam po lesie szukając jakieś padliny nie miałam sił polować.Nagle zaatakował mnie jakiś nie znajomy wilk rzuciła się na gardło walczyliśmy do upadłego udało mi się uwolnić
-Ty s**o-zawrzeszczał
Ogarneło mnie nie nawiść zatakowałam ponownie tylko że ja pierwsz dotarłam do gardła dusił się i umarł zostawiłam jego martwe ciał i to juz chyba cud znalazłam padlina zaczełam jeśc ale kiedy jadłam gardło mnie bolało wruciłam do watahy obolałą i pokrwawiona