Enej jest na mnie okropnie wkurzona. Powiedziała że za dużo spędzam czasu w samotności, a nie zajmuje się nią.. Tak to prawda.. Byłem na siebie wściekły że tak ją zaniedbałem, a chciałem dla niej jak najlepiej. Szedłem z opuszczoną głową gdy nagle grunt zawalił się. Nie sądziłem że szedłem na takim nie trwałym grzymsie... Wpadłem do wody. Była okropnie głęboka. Otworzyłem oczy i...
Zobaczyłem te cuda...
Byłem zachwycony. Popłynąłem głębiej i wyciągnąłem te cudeńka. Wypłynąłem na brzeg. Osuszyłem się i pobiegłem do Enej.
-Enej! Enej!- krzyczałem
- Czego sie drzesz?! - oburzyła się- Dziwie się że w ogóle tu wróciłeś!
- Ale mam coś dla ciebie..
- Co?
Podałem jej kamienie. Zdziwiła się i popatrzyła na mnie.
-Są cudowne!
- Dla niuch zanurkowałem do wody...
- Wilk ognia do wody? Dla mnie?!
Uśmiechnęła się i przytuliliśmy się ...
Zobaczyłem te cuda...
Byłem zachwycony. Popłynąłem głębiej i wyciągnąłem te cudeńka. Wypłynąłem na brzeg. Osuszyłem się i pobiegłem do Enej.
-Enej! Enej!- krzyczałem
- Czego sie drzesz?! - oburzyła się- Dziwie się że w ogóle tu wróciłeś!
- Ale mam coś dla ciebie..
- Co?
Podałem jej kamienie. Zdziwiła się i popatrzyła na mnie.
-Są cudowne!
- Dla niuch zanurkowałem do wody...
- Wilk ognia do wody? Dla mnie?!
Uśmiechnęła się i przytuliliśmy się ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz