Przechadzałam
się po terenach watahy,aż tu nagle przed nosem przeleciał mi
feniks.Dziobał mnie i krążył nade mną .Mocno go zadrapałam .
F: Nie da się pokonać tego co lata nie umiejąc latać-zaśmiał się
A: Czego ode mnie chcesz??!!!!-krzyknęłam wkurzona
F: Chciałem ci przypomnieć żebyś uważała na swoją furię.-zaśmiał się- No bo wiesz jesteś inna,aliis,przeklęta.-uśmiechnął się i spojrzał na moje znamię.
A: NIEPRAWDA !!!!!!!!!!JESTEM NORMALNYM WILKIEM , NORMALNYM! -wpadłam w furię
F: Bez furii byłabyś normalna...ale nie jesteś.-odleciał z wrednym uśmiechem
Pod wpływem furii rozszarpałam z 5 zająców . Chciałam na coś zapolować,lecz byłam wyczerpana.Głodna poszłam do swojej jaskini i odpoczęłam .Potem poszłam do lasu ,aby oddać się samotności.
F: Nie da się pokonać tego co lata nie umiejąc latać-zaśmiał się
A: Czego ode mnie chcesz??!!!!-krzyknęłam wkurzona
F: Chciałem ci przypomnieć żebyś uważała na swoją furię.-zaśmiał się- No bo wiesz jesteś inna,aliis,przeklęta.-uśmiechnął się i spojrzał na moje znamię.
A: NIEPRAWDA !!!!!!!!!!JESTEM NORMALNYM WILKIEM , NORMALNYM! -wpadłam w furię
F: Bez furii byłabyś normalna...ale nie jesteś.-odleciał z wrednym uśmiechem
Pod wpływem furii rozszarpałam z 5 zająców . Chciałam na coś zapolować,lecz byłam wyczerpana.Głodna poszłam do swojej jaskini i odpoczęłam .Potem poszłam do lasu ,aby oddać się samotności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz